sobota, 28 czerwca 2014

Rozdział 9

Szykuje się do pracy. Poprawiam Harry'emu krawat.
- Teraz dobrze. - uśmiecham się.
- Wogóle bym sobie go odpuścić.
- niee. - całuję go w policzek.
- Nie lubię.
- Ale jako prezes się prezentuj. Idę do pracy. Miłego dnia - uśmiecham się i zabieram teczkę z piosenkami. Idę do wytwórni. Niall przez cały dzień jest zajęty. Pracuje do wieczora sama. Ale przynajmniej się nie rozpraszam i kończę aż trzy piosenki. Skomponowałam do wcześniej napisanego tekstu. Zbieram swoje rzeczy i wracam do domu. Zdejmuję trampki i padam na sofę zamykając oczy. Harry'ego jeszcze nie ma. A mi się nawet nie chce ruszyć aby zrobić kolację. Nadgarstek boli mnie od pisania. Sama nie wiem kiedy zasypiam. Budzę się w łóżku z Harry’m. Siedzi w okularach i pisze coś na komputerze.
- Co robisz?
- Pracuje.
- Nawet w domu - jęczę w poduszkę.
- Tak. Ty spałaś, nie miałem co robić.
Zamykam mu laptopa i odkładam. Obejmuję go i wtulam się. Całuje mnie w nos. Jest taki słodki z tą czułością. Uśmiecham się, a potem śmieję bo łaskocze. Składa pocałunek na moich ustach. Odwzajemniam go i pogłębiam. Bierze mnie na swoje kolana i całuje. Odwdzięczam mu się. Zdejmuję z niego koszulkę. Kładzie mnie na poduszkach i całuje po szyi. Przymykam oczy i wzdycham. Błądzę dłońmi po jego ciele. Zsuwa ze mnie spodnie, a moje koszulka ląduje na podłodze. Rozpinam pasek jego spodni i również się ich pozbywam. Całuje mnie po ramionach i dekolcie. Robię mu malinkę na szyi. Ocieram się o niego biodrami
- Jesteś niemożliwa.- śmieje się i pozbawia mnie bielizny. Uśmiecham się zadziornie i zsuwam mu bokserki. Powoli we mnie wchodzi. Składa pocałunki na mojej szyi.
- Kocham cię- mówi szeptem do mojego ucha. Te słowa są takie kojące. Bardzo chciałabym odpowiedzieć mu to samo.  Zamyka mi usta kolejnym pocałunkiem. Ale na samym końcu już nie mogę. Dochodzę z krzykiem. Leżymy na łóżku. Harry bawi się moimi palcami. Patrzę się w jego oczy. Tamuję łzy i staram się uśmiechać.
- Miałabyś dłuższe wolne?
- Nie wiem. Chyba nie.
- Szkoda. Muszę lecieć do Tosksnii na konferencje.
- Będę tęsknić - mówię w jego szyję.
- Ja też. Bardzo.
Całuję go w usta. Zasypiamy dopiero nad ranem. Gdy jem śniadanie Harry'ego już nie ma. Wychodzę z domu do galerii. Wiem, że Niall ma dziś urodziny. Nie wiem co mam mu kupić. Zastanawiam się, ale nie wiem. Chodzę bez celu po sklepach. Nie kupuję nic wielkiego. Decyduję się na muzyczny zeszyt, notes jakkolwiek. Widziałam masę kartek z piosenkami u niego. Pewnie sam się w tym gubi. Idę do firmy. Czekam aż Niall skończy spotkanie Rysuję po kartce nutki. W końcu kończy i mogę do niego wejść. Podchodzę do jego biurka wręczając mu prezent
- Eee... dzięki.- Opieram się o mebel z nieodgadnięta miną.
- Na co byłeś zły?
- Zły? Kiedy?
- Wtedy jak wyszłam. W ogóle wszystkiego najlepszego.
- Dziękuje. Nie byłem zły.
- I nie jesteś?
- Nie. Dlaczego miałbym być?
Wzruszam ramionami i pochylam się muskając ustami jego policzek. Jest dzisiaj taki dziwny. Odpycham się od biurka i biorę bluzę.
- Nie będę ci przeszkadzać. Tu masz jeszcze piosenki z wczoraj - podaję mu teczkę i idę do wyjścia.
- Jasne pa.
I jak nie jest zły jak jest? Eh, nie ważne. Wsiadam w autobus i wracam do domu. Jest tak pusto. Jem obiad i siadam na dywanie przy świecach. Odpoczywam.
- Hej skarbie. - Mówi Harry wchodząc do domu.
- Hej - uśmiecham się. - A ty nie na konferencji?
- Urwałem się. - siada obok mnie. Tylko dla mnie się urywa. Kładę dłoń na jego policzku i go całuję. To mój Harry. Mój z zielonymi oczami i chłopięcym uśmiechem. Przysuwam się do niego. Twarz wtulam w jego szyję.
- Co się dzieje?- Zaczynam płakać się trzymając jego kark. Obejmuje mnie i tuli do siebie. Nie mogę się uspokoić przez dłuższy czas. Siedzę tak w jego ramionach.
- co się dzieje? Ty nie płaczesz od tak
- Kiedyś muszę.
- Martwię się.
- Nic się nie dzieje. Przytul.
Tuli mnie do siebie. Uspokajam się dopiero po chwili. Ocieram łzy. Stracę go... Nie chce tego. Za bardzo mi zależy. Podnoszę głowę i delikatnie go całuje. Oddaje pocałunki równie delikatnie.
- Weźmy kąpiel. - mamroczę.
- Dobrze.- Bierze mnie na ręce i niesie do łazienki. Nalewamy wody do wanny i nadzy wchodzimy. Leżę w jego ramionach. Całuje mnie w kark i cicho nuci coś pod nosem. Przymykam oczy uśmiechając się. Jest mi z nim tak dobrze.- Nasz wspólny weekend aktualny? Czy będziesz pracować.
- Aktualny.
- Może pojechalibyśmy nad morze póki jest pogoda
- dobry pomysł.
- Cieszę się, że ci się podoba.
- Bardzo.
- Wychodzimy? czy nadal siedzimy?
- Wychodzimy
Wyciąga  mnie z wanny i owija ręcznikiem. Ubiera bokserki i idzie ze mną do sypialni. Zsuwam ręcznik i ciągnę go na łóżko. Przynajmniej tak mogę sprawić mu jakąkolwiek przyjemność. Całuję go w usta i siadam na nim okrakiem. Składam pocałunki na jego szyi i torsie. Masuję dłońmi ramiona mężczyzny. Uśmiecha się do mnie delikatnie. Całuję go jeszcze raz w usta. Biorę jego ręce i układam na swoich biodrach po czym je przesuwam. Delikatnie dotyka moich ud. Uśmiecham się zagryzając wargę. Jego dotyk jest tak czuły i delikatny jakbym byka porcelanowa lalka. Czymś najcenniejszy Jakby mnie podziwiał. Jestem w szoku że tak mnie traktuje. Siada i całuje mnie w usta. Kładzie mnie na materacu i zaczyna składać pocałunki na moim ciele. To jest cudowne. Takie ...jego. Tylko on tak robi.
- Gdzie mam cię jeszcze pocałować?- pyta nie odrywając ust od mojego brzucha
- Wszędzie Harry. - mruczę.
- Wszędzie?- Schodzi pocałunkami jeszcze niżej. Przejeżdża usta po wewnętrznej stronie moich ud.
- Oh...tak wszędzie.- Teraz druga noga. Zaciskam palce na narzucie łóżka.
- I tam...- mój głos jest piskliwy.
- Tam na pewno.- Czuję jego usta i język. O Boże...Jakie to przyjemne. Zamykam mocno oczy i jęczę. Niech nie przestaje. Ledwo łapie oddech. Chcę tak dojść. O Boże, cudownie.
- Jeszcze?- pyta na chwile odrywając się ode mnie.
- Tak - znów piszczę. Nie myślę. Czuję jego usta. Znowu... Wiję się. Krzyczę przez rozkosz. Podnosi się i składa namiętny pocałunek na moich ustach. Czuję słony smak swojego podniecenia. Oplatam jego pas nogami. Unoszę biodra i ocieram się o jego męskość jeszcze w bokserkach. Chcę go w sobie. Powoli zsuwam jego bokserki. Harry uśmiecha się do mnie przez pocałunek i powoli we mnie wchodzi, ale tylko trochę, ale zaraz się wycofuje. On mnie torturuje. Chcę żeby był we mnie i szybko się poruszał. On wszystko przedłuża. Robi to jeszcze raz i znowu, a ja jęczę niedozwolona.
- Kotku proszę... - mruczę. Aż krzyczę czując go całego w sobie. Jest szybki i zdecydowany.  I tak przez całą noc. Całą noc się kochamy. Rano budzę się niestety sama Na łóżku stoi taca ze śniadaniem i kartka. Siadam przeciągając się. biorę do rąk list.
"Musiałem jechać, ale wrócę wieczorem. Smacznego. Już tęsknię Harry."
Uśmiecham się i odkładam kartkę. Zjadam śniadanie i ubrana w sukienkę schodzę na dół. Mam dobry humor, więc siadam przy pianinie gram i piszę. Nie idę dzisiaj do pracy. Nie mogę oderwać się od nut. Mój szef chyba mnie nie wyrzuci co? Z uśmiechem zapisuję kolejny wers. Potem tworzę kolejną melodię.
Zadowolona idę do kuchni. Robię sobie herbatę. Biorę telefon do ręki i czytam sms'a od Nialla.
"Szkoda, że cię nie ma, akurat miałem ochotę na dobry seks."
No tak, przecież tylko o to mu chodzi. Odkładam komórkę już nie myśląc o tym. W głowie mam wspomnienia z poprzedniej nocy. To było cudowne. Wiem, że Harry nigdy by czegoś takiego nie napisał. Nigdy by mnie tak nie potraktował, chociaż wcześniej też chodziło mu oto. Ale nie byłam obiektem, który mógłby przelecieć i wyrzucić w kąt. Kończę herbatę i wracam do salonu. Muzyka to oderwanie od rzeczywistości. Spędzam tak resztę popołudnia zapominając o wszystkim innym. Pod wieczór idę do kuchni. Zaczynam przygotowywać kolację dla nas obojga. Harry wraca wieczorem z kwiatami. Patrzę na niego zaszokowana.
- O jej... - wymyka mi się z ust.
- Nie podobają ci się.- Z jego ust znika uśmiech.
- Są piękne! - biorę je i wstawiam do wazonu. - Dziękuję - całuję go w policzek. - Naprawdę, to miłe.- Uśmiecha się lekko.
- Jakoś mnie tak naszło. W podzięce za wczorajszą noc.
- To ja ci dziękuję.
- Nie masz za co.
- Było cudownie. Chodź, zrobiłam kolację - prowadzę go do jadalni.
- Za to też dziękuję. Mogłem kupić więcej kwiatów
- Tak, Harry całą kwiaciarnię - mówię ze śmiechem.
- To nie taki zły pomysł. Smaczne to.
- Dzięki, starałam się.
- Wspaniałe. Cudownie gotujesz.- Uśmiecham się do niego. Jemy kolację pijąc wino. Idę sprzątnąć i wracam do niego. Ktoś puka do drzwi i wszystko przerywa.
- Udawajmy ze nas nie ma - mówię całując jego miękkie usta.
- Jestem za.
- Więc ciii - kładę palec na wargach. Całuje mnie w usta. Oddaję pocałunek.
- Harry - wsuwam palce w jego włosy. - Też cię kocham.- Przytula mnie do siebie i całuje w głowę.
- Poprosisz Nialla o wolne dla mnie ? - pytam cicho.
- A ty nie możesz?
- Proszę.
- Jasne, nie chce ci się do pracy?
- Tak trochę.
Tak gdyby on wiedział co ja robię w pracy. Ciekawe czy płaci mi za teksty, a może seks. Może zacznę myśleć nad zwolnieniem się.  Wtulam się w Harry'ego. Spędzamy spokojny wieczór. Nie chcę jutro do pracy. Harry dzwoni do Nialla.
- No zachorowała, ledwo mówi.- Zakrywam usta, aby się nie śmiać.
- Do końca tygodnia- Harry patrzy na mnie pytająco. Kiwam głową skrzywiona.
- Powiedz żę jak nie to mu wyślę teksty - szepczę.
- Może wysyłać ci teksty... no jasne niech się kuruje.- Rozłącza się. Siadam mu na kolanach i całuję.
- Masz wolne aż wyzdrowiejesz.
- To ja chyba będę bardzo długo chora.
- To może pojedziesz że mną do kolegi.- ja chyba nie chce poznawać więcej jego znajomych.- Dziecko mu się urodziło zawiózłbym prezent
- A, jasne - do takiego kolegi mogę jechać.
- Ale najpierw muszę prezent kupić, a raczej dwa. Bo moja chrześnica nie będzie zadowolona.
- To może ci pomogę?
- Na to liczyłem.- Całuje mnie w usta.- Ma trzy lata i jest bardzo kapryśna. Typowa kobieta
- No wiesz.
- Ale ją uwielbiam.- Sięga po swój telefon i pokazuje mi ich wspólne zdjęcie.- To Suzie.
- Jaka śliczna - biorę komórkę do ręki. - Słodka.
- Wiem. Udała się dla Tommo.
- Aa to córka Lou tak?
- Tak. W końcu dorobił się też i syna, - Nie znałam go osobiście. Tylko słuchałam o louisie.
- Nie przeszkadza ci wycieczka do Doncaster?
- Nie.
- To dobrze.- Składa pocałunki na mojej szyi.Mruczę zadowolona z pieszczoty.
- Ali gdyby coś było nie tak powiedziałabyś mi?- Przełykam ślinę zdenerwowana. Nagle zrobiło mi się gorąco.
 - Jeśli to było by istotne.
- Nic cię nie łączy z Niallem? Bo dostałem głupiego sms'a i chcę się tylko upewnić.
- Jakiego znów smsa?
- Nawet nie wiem od kogo. Była sprawdź czy twoja dziewczyna nie sypia z przyjacielem. Jakoś tak.  Wczoraj po południu go dostałem.
- Noc powinna ci udowodnić co czuje.- całuję go. Błagam skończmy ten temat
- Chciałem tylko się zapytać. Ja cie wierzę. Nie jesteś taka.- Całuje mnie w usta.- A może masz ochotę na więcej dowodów.
- Bardzo. - jestem Harry. Jestem tylko o tym nie wiesz. Całuje mnie w usta i powoli rozbiera. Jak mam to wszystko naprawić.  Naprawdę go kocham. Teraz to wiem.Spędzamy bardzo miłą noc. Leże przy nim głęboko oddychając. Obudziłam się przed chwilą. Jakim cudem nie mam jeszcze dość? Harry tuli mnie do siebie. Nogi mam wplątane w jego.  Zamykam oczy starając się znów zasnąć. Cholera jasna, jakoś mi nie wychodzi.
- Harry - budzę go. Ja to mam głupie prośby.
- Tak- mówi zaspany. Całuję go w usta kilkakrotnie.
- Jeszcze?- pyta między pocałunkami. Uśmiecham się do niego niewinnie. Całuje mnie w usta i przyciska do materaca Tym razem wchodzi we mnie szybko. Głośno krzyczę czując go całego. Rozpycha mnie od środka.Daję mi bardzo dużo przyjemności. Oj bardzo.



11 komentarzy:

  1. Fajny rozdział.Czekam na kolejny:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie pytanko, czy Ty sprawdzasz rozdzial zanim go dodasz? Jest napisane 2 razy to samo.. I w tym (jak i w innych rozdzialach) jest bardzo duzo bledow... Juz sie dziwnie czyta bo nie wiesz czy ma byc w ogole czy wolalabym..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Anonimem. Dla mnie to wygląda tak jakbyś dodawała te rozdziały na odpieprz. Zjadasz litery, są powtórzenia i ortografia...no.
      Kiedyś bardziej się przykładałaś do tego co publikujesz, to przykre.
      Może zmniejsz liczbę blogów?

      Usuń
    2. Co do błędów. Mój komputer odmawia mi posłuszeństwa i dodaję z komórki. Jestem dyslektykiem i nie widzę wszystkich błędów. Przepraszam was bardzo.

      Usuń
    3. Nie chcialam Cie urazic, przpraszam. Nie wiedzialam ze jestes dyslektykiem

      Usuń
  3. Jezusie! Weź dziewczyno bądź z Harrym on Cię kocha i go tym raniasz!
    Czekam na nn:*
    Buziaki:*
    A.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zostałaś nominowana do Liebster Award ♥
    Więcej informacji znajdziesz na moim blogu: http://time-harry-styles-fanfiction.blogspot.com/
    Życzę powodzenia i pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń