sobota, 3 maja 2014

Rozdział 6

      Wracam do domu. Siedzę na parapecie w kuchni i patrzę się w okno. Matko, to tylko jeden pocałunek. Chyba nie zrobiłam nic złego i to on mnie całował. Boże, ale jak genialnie całował. Ale ja mam Harry'ego. Kurwa... Ali ogarnij się.
- Hej - mówię gdy wchodzi do kuchni. A potem oznajmia że Niall będzie na kolacji.
- Co?
- No zaprosiłem go.
- Dobra. - kiwam głową.
     Podchodzi do mnie i delikatnie mnie całuje. Uśmiecham się oddając jego pocałunek. tylko jego usta. Obejmuje mnie w tali i pogłębia pocałunek.
- Jak w pracy?
- Nudno.- Jeździ ustami po mojej szyi.- Tęskniłem. A jak u ciebie?
- Spodobały mu się piosenki - śmieję się bo mnie łaskoczę.
- Bo są cudowne. Niall zna się na muzyce.
- Tak, wiem. I ją uwielbia. To widać.
- Tak- Teraz ramię. To miłe. Przyciągam go oplatając nogami w pasie.
- Ja też się stęskniłam kochanie.
- Ja się bardzo stęskniłem.
- Ale ja bardziej.
- Nie ja bardziej.
- Nie kłóć się bo ja - delikatnie dotykam jego ust.
      Uśmiecha się przez pocałunek. Wsuwam palce w jego włosy i lekko za nie ciągnę. Przyciska mnie do okna i ciągnie za moje ubrania. Jest niecierpliwy
- Nie chciałabym robić tego w oknie - mruczę przez pocałunek.
- Nie?- Bierze mnie na ręce.- To byłaby nowość.
      Śmieję się robiąc mu malinkę na szyi. Sadza mnie na kanapie i zaczyna całować. Oddaję jego pocałunki. Zdejmuję swoją bluzkę. Schodzi pocałunkami na moją szyję i brzuch.
- Nie zapominasz o tabletkach?
- Biorę codziennie.
- A ok.
      Odpowiada szybko. Rozpina moje spodnie i zsuwa je ze mnie. Zostaję w samej bieliźnie. Jestem mocno podniecona. Przyciągam go i całuję. Rozpina swoje spodnie i bierze mnie na kolana. Oplatam jego kark. Jestem niecierpliwa. Podnosi mnie do góry i powoli opuszcza. Wzdycham mu w usta, które ciągle całuję. Robi to bardzo powoli. Ale jest we mnie cały to mi daje największą przyjemność. Leżymy na kanapie. Patrzę w jego roześmiane, zielone oczy. Nigdy go takim nie widziałam.
- Jesteś szczęśliwy - stwierdzam z uśmiechem.
- Bardzo.
- Cieszę się, ja też jestem.-Całuje mnie w głowę.
- To wszystko dzięki tobie.
- Słodki jesteś. - uśmiecham się,
- To też przez ciebie.
- Muszę zrobić kolację kocie. - wstaję ubierając sie
- Chodź tu jeszcze na chwilę.- Ciągnie mnie na swoje kolana. Przytulam się do niego i słucham bicia jego serca.
- Znam odpowiedź na twoje pytanie.
- Jakie Harry ?
- Pytałaś się czy mógłbym cię pokochać.
- Więc jaka jest odpowiedź?
- Mógłbym- mówi szeptem do mojego ucha.
      Ciągle się uśmiecham. Delikatnie go całuję. W dwa policzki, a potem w usta. Przytula mnie do siebie. Jeszcze chwilę tak siedzimy. W końcu idę do kuchni i przygotowuję kolację. Gdy jest już wszystko idę do sypialni. Ubieram czarną spódnicę i biały top który łączy się praktycznie jak sukienka. Związuję włosy w wysokiego kucyka i schodzę na dół. W salonie siedzi Niall i rozmawia z Harry'm
- Cześć - mówię nakrywając do stołu.
- Hej.
- Fajnie że nas odwiedziłeś.
- No. Też się cieszę
- Ale sztywna rozmowa. - kręcę głową. - No. Co tam. Dobrze. A tam? Idź ty.
      Obaj zaczynają się śmiać. Harry ciągnie mnie na swoje kolana. Obejmuje go kładąc dłoń na jego plecach. Rozmawiamy o muzyce. Co raz całuje mnie w kark. W końcu podaję nam kolację. Mam nadzieję że będzie im smakować. Jemy ją w bardzo miłej atmosferze. Nie myślę o pocałunku z Niallem. To nie istotne. Patrzę na szczęście Hazzy. Niall piję bo Harry zaproponował mu nocowanie. Z tego nie jestem zadowolona. Ale nie okazuje tego. Leżymy w naszej sypialni. Idę przygotować sypialnie dla blondyna.
- Zmęczony?
- Trochę.
- Ja bardzo. Chodźmy spać.
- Dobrze
- Dobranoc Harry - gaszę lampkę i całuję go w usta.

10 komentarzy:

  1. Julia Tomlinson3 maja 2014 11:01

    Zajebisty rozdział. Ciekawe czy Harry dowie się o pocałunku Nialla i Alison? Czekam na kolejny rozdział, oby był jak najszybciej:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochaaaaaammmm!!! ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Cóż tu dużo pisać <3
    ~D.

    OdpowiedzUsuń
  4. super <3 dalej ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. extra ^^ czekam na nn i weny życze :*
    xx

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedy next? :-;

    OdpowiedzUsuń