poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Rozdział 4

       Budzą mnie pocałunki po szyi. Mruczę zadowolona. Otwieram leniwie oczy. Widzę zegarek. Jest już dziewiąta. Dłonie Harry'ego wędrują po moim ciele. Odwracam się i go całuję.
- Hej kochanie.
- Hej- sadza mnie na swoich biodrach
- Mam godzinę i nie mogę się spóźnić - trzymam ręce na jego klacie.
- Pracujesz w sobotę?
- Dzisiaj wyjątkowo.
- To nie przeszkadzam. Jeszcze się spóźnisz.-Pochylam się nad jego uchem.
- Ale ja ci to wynagrodzę dzisiaj wieczorem. Oj bardzo ci wynagrodzę. - mruczę i po chwili wstaję z łóżka.
- Wieczorem nie mogę. Mam tą nudną kolację.
- Jest jeszcze jutrzejszy wieczór. I następny i jeszcze kilkanaście innych. Wieczór to wieczór.
- Jasne skarbie.- Wstaje z łóżka i wychodzi
      Ubieram się i  przygotowuję się do pracy. Jestem przed 10 w wytwórni. Niall też jest już w pracy. Tłumaczy mi moje obowiązki.
- Wystarczy, że pojawisz się raz w tygodniu. Pisać i komponować możesz w domu.
- Dobra - kiwam głową.
- To tyle.
- Dzięki. - mówię z uśmiechem. - Popraw sobie krawat. - pokazuje na nie zawiązany materiał.
- Jasne.
- Do zobaczenia - macham mu i wychodzę. Jestem zadowolona, że nie będę musiała siedzieć w biurze. Robię zakupy i wracam do domu. Przygotowuję obiad. Harry wraca do domu.
 - Nienawidzę pracować w sobotę.
- Ja też. - Idę do niego. - Ile czasu masz do tej kolacji?
- A która jest?
- Trzynasta - śmieję się.
- To pięć godzin. Nie chcę tam iść.
- To ja ci chociaż trochę poprawiam humor - wpijam się w jego usta. Całuję bardzo zachłannie a moje palce rozwiązują mu krawat a potem rozpinają koszulę.
- Możesz pójść ze mną.
- Jeśli chcesz.
- Bardzo chcę.
- To pójdę - zsuwam granatowy materiał na podłogę.
- Dziękuję.- Całuje mnie w usta
- Podobają mi się te tatuaże - przesuwam po konturach palcami.
- Tak?
- Bardzo - całuję jego obojczyk z "Black"
- Ja lubię twoją nieskazitelną skórę.
      Podnoszę wzrok i uśmiecham się. Składa pocałunki na mojej szyi. Jest taki czuły. Idziemy w stronę sypialni. W ogóle się nie śpieszymy. Bierze mnie na ręce i kładzie na łóżku. Jest nade mną. Muskam palcami jego mięśnie. Powoli rozbiera mnie z moich ubrań. Jest naprawdę dziś strasznie delikatny. Nigdy taki nie był.
- Co się stało? - pytam gdy leżymy obok siebie.
- A co miało się stać.-Opieram się o łokciu i patrzę w jego zielone oczy.
- Ta delikatność.
- Co? Nie podobało ci się?
- Bardzo mi się podobało, ale nigdy taki nie byłeś. No oprócz pierwszego razu.
- Miałem ochotę na długie godziny przyjemności z tobą.
- Były cudowne - muskam jego wargi.
- Aż mam ochotę na więcej.
- A masz czas?
- Zależy w ile się wyszykujesz.
- W tym wypadku dam radę bardzo szybko.
- Tak.
      Całuje mnie w usta i we mnie wchodzi. Jęczę trzymając jego ramiona. Przymykam oczy i wyginam się w mały łuk. Jest mi tak dobrze z nim. W końcu musimy wychodzić. Ubrana w bladoróżową sukienkę jadę z Harrym na tę kolację. Będą tam ludzie jego pokroju. Czyli pewnie i Niall. Harry rozmawia z nimi wszystkimi nie pozwalając mi odejść na krok. Obejmuje mnie w talii więc stoję bardzo blisko. Jest taki rozluźniony. Co raz na mnie zerka i się uśmiecha. Nigdy taki nie był. Rzadko zabierał mnie na tego typu kolacje. W sumie to ja naprawdę nie wiem co się z nim dzieje. Wariuje. Podoba mi się to. Piję szampana przypatrując się jak rozmawiają.
- Zatańczysz?
      Uśmiecham się do niego. Idziemy tańczyć. Prowadzi mnie w rytm muzyki. Dobrze się czuję w jego ramionach. Dość późno wracamy do domu. Zdejmuję szpilki i rzucam je pod ścianę.
- Nie zanudziłaś się ze mną?
- Z tobą nigdy.
- To dobrze- ściąga marynarkę.
      Opadam na fotel krzyżując nogi. Odchylam głowę do tyłu i zamykam oczy. Chwilę tak siedzę i nagle się podrywam. Biorę kartkę i długopis.
- A tobie co?
- Wena artysty - śmieję się i siadam na dywanie. Całuje mnie w głowę.
- Nie przeszkadzam.
- Ty musisz tu zostać bo ty jesteś moja muza.
- Tak?- siada obok mnie
- Zdecydowanie - uśmiecham się i zaczynam pisać.
      Harry leże na podłodze i mi się przygląda. Naprawdę jego obecność mi pomaga. Słowa łatwiej przychodzą. Patrzę zadowolona na fragment tekstu
- Jeszcze tak połowa i będzie cała.
- To pisz.- Zastanawiam się co. Po chwili kartka się zapełnia.
- Pokażesz?
- Proszę - kładę się obok i daję mu kartkę.
- To wszystko o mnie?
- Tylko i wyłącznie
- Tak mnie widzisz?
- Tak.
      Całuje mnie w usta czule i delikatnie. Oddaję pocałunek z uśmiechem. Przytula mnie mocno. Zastanawiam się o co mu chodzi. Naprawdę te czułości są takie dziwne u niego. Nie traktował mnie tak, ale za bardzo mi to nie przeszkadza. Wręcz przeciwnie.

11 komentarzy:

  1. Tak !!! Harry ♡ kocham.

    OdpowiedzUsuń
  2. Aww! Kocham Harrego *-*
    Genialny rozdział!
    Czekam na nn :*
    Buziaki:*
    A.

    OdpowiedzUsuń
  3. Harry się zakochał :)))
    czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  4. Julia Tomlinson8 kwietnia 2014 12:50

    Zajebisty rozdział. Czekam na kolejny, oby był jak najszybciej. Do następnego:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne/ <3
    ~D.

    OdpowiedzUsuń