wtorek, 11 marca 2014

Rozdział 1

      Alison
      Ubieram sukienkę i schodzę na dół. Już nie gubię się w tym domu. Robię śniadanie dla nas i zaraz będę musiała iść do pracy.Jem szybko przyszykowany posiłek i wychodzę. Pracuję w szkole jako nauczyciel muzyki. Mam dobry kontakt z licealistami. Lubię tą pracę, tak samo jak lubię muzykę. Dzisiaj robię im sprawdzian. Trochę marudzą. Wychodzę ze szkoły. Widzę auto Harry'ego. Przewracam oczami i idę w jego stronę. Wsiadam do środka.
 - A ty nie w pracy? - pytam.
- Nie- odpowiada i pochyla się w moją stronę. Uśmiecham się i całuję go w usta.
- Szybko wyszłaś rano- mówi kładąc dłoń na moich kolanach.
- Śpieszyłam się. Bo ja niestety pracuję. - ciągnę zębami za jego wargę.
- Ja ci nie każe.- pogłębia pocałunek. Nie ciągnę dalej tematu. Nie będzie moim sponsorem. Odsuwam się bo nadal jesteśmy na parkingu szkoły i widzę moich uczniów.
- Ładna sukienka.
- Dziękuję - kładę mu rękę na kolanie gdy rusza. Przesuwam ją do paska i znów do kolana. Wzrok odwracam
- Chociaż wolę to co pod nią.
- Nie wątpię - rumienię się. Uśmiecha się i zjeżdża na podjazd pod domem.
- Bardzo wolę.- Całuje mnie a jego dłoń wędruje po moich udach.
- Harry - mruczę mu w usta.
- Co ? - pyta ciągnąc za gumkę mojej bielizny.
      Wsuwam palce w jego włosy i przyciągam go bliżej. Zachłannie mnie całuje. Odrywam się od niego i niewinnie uśmiecham. Wychodzę z auta i idę do domu.
- Ale lubię cię w tych szpilkach-  stwierdza idąc za mną.
- We wszystkim mnie lubisz - mówię przez ramie.
- Tak. Ale najbardziej bez tego opakowania i pode mną
- No bo do czego ci innego ja? - Ciągnę go za rękę do środka i zamykam drzwi. Całuje mnie w usta.
- Ktoś musi robić te pyszne śniadania
- Peewnie. - idę przygotować obiad.
- Mam ochotę na coś innego.- Mówi obejmując mnie od tylu.- A ty?
- Zawsze - odwracam się i go całuję.
      Uśmiecha się do mnie i sadza na szafce. Oplatam jego pas nogami. Całuję go rozpinając mu koszulę. Rozpina zamek mojej sukienki.
- Dla takiej nauczycielki to z chęcią do liceum bym wrócił.
- Dlatego moi uczniowie chętnie chodzą na lekcje.
- Tak na pewno.
       Bierze mnie na ręce i niesie w stronę kanapy przy ścianie. Przyciągam go od razu do siebie. On nie wie jak na mnie działa. Jest tak cholernie przystojny. Zsuwa ze mnie bieliznę i widzi wzrokiem po moim nagim ciele. Zdejmuję mu spodnie. Dotykam jego męskości. Jest taki duży i twardy. I gotowy, żeby we mnie wejść. Całuje mnie w usta i podnosi do góry. Szybko opuszcza mnie na siebie. Opieram ręce o jego tors i jęczę. Jezu jakie to przyjemne. Rozpycha mnie od środka. Obejmuje mnie  tali i zaczyna mną poruszać. Mamy dość szybkie tempo. Jestem rozpalona i szybko dochodzę. Ciężko dyszę leżąc na jego klatce. Harry składa pocałunki na mojej szyi. Zamykam oczy. Jest mi dobrze.Zjeżdża ustami na mój obojczyk i wraca z powrotem. Zostawia malinkę na mojej szyi i przygryza płatek mojego ucha.- Jesteś cudowna. Wzdycham cicho. Podnoszę głowę patrząc mu w zielone oczy.
- Dobrze mi z tobą - dotykam jego ust swoimi.
- Mi z tobą też. - Czuję jaki nadal jest twardy.
      Jeżdżę palcami po jego klatce. Podnoszę się i osuwam niżej. Swoimi ustami pieszczę jego męskość.Palce wplata w moje włosy i nadaje mi rytm. Szybko porusza swoimi biodrami. Dochodzi już po chwili. Połykam jego cudowny smak i całuję go później w usta. W końcu trzeba wstać i się ubrać. Mam na sobie bieliznę i szlafrok. Mam zamiar siedzieć na górze, bo ktoś tam do niego przychodzi.Siedzę na łóżku i oceniam dzisiejsze sprawdziany. Dobrze im poszło. Zresztą ja nigdy nie stawiam jedynek. Jestem najmilszym nauczycielem. Schodzę na dół drugimi schodami i idę do kuchni. Biorę sobie picie. Z sokiem wracam na górę. Wieczór spędzam na oglądaniu filmów. Leżę sobie na łóżku kiedy przychodzi do mnie Harry.
- No hej - uśmiecham się do niego.
- Hej- kładzie się obok mnie.- Nie lubię cię tak tu ukrywać.
- A ja nie chcę ci przeszkadzać.
- Nie przeszkadzasz.- przyciąga mnie do siebie.- Co najwyżej rozpraszasz.
- Tym bardziej kochanie.
- Lubię jak mnie rozpraszasz.
- Kto był na dole? - kładę dłoń na jego klatce.
- Niall, mój przyjaciel.- Przesuwa dłonią po moich plecach.
- Rozumiem.
- Może lepiej, żeby on ciebie nie poznawał. Zabierz mi cię jeszcze.
- Dlaczego tak mówisz?
- No bo mi cię zabierze- całuje mnie w usta.
- Przesadzasz - oddaję pocałunek.
- Nie. Oczaruje cię niebieskimi oczami i słodkim uśmiechem
- Wolę zielone. i dołeczki przy uśmiechu.-Uśmiecha się do mnie.
- Ciekawy film?
- Już trzeci z kolei. Nawet nie wiem o czym.
- Czyli mogę ci poprzeszkadzać?
- Jak musisz - śmieję się.
- Zamówiłem kolację.- Całuje mnie jeszcze ras i wstaje.- Chińska kuchnia, może być?- Przynosi pudełka z restauracji.
- No jasne - siadam uśmiechnięta.
      Podaje mi pałeczki i zabieramy się za jedzenia. Dobrą mamy tę kolację. Gadamy do późna, i później zasypiam w niego wtulona.


Więc tak, mamy pierwszy rozdział. Mam nadzieję, że się wam spodoba. Taka zasada, czym wy będziecie dodawać więcej komentarzy tym ja częściej będę dodawać rozdziały. No to do następnego.

17 komentarzy:

  1. fajny tylko trochę mało zrozumiały nierozumiem kto jest kto

    OdpowiedzUsuń
  2. Super tylko z czyjej osoby to piszesz ?

    OdpowiedzUsuń
  3. A z jakiej osoby mamy to pisac?;o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tej dziewczynie chyba chodzi o perspektywę. np. Harry : opisujesz zdarzenia z jego strony i uczucia itp.

      Usuń
  4. fajny ;3
    mrs. styles

    OdpowiedzUsuń
  5. Julia Tomlinson11 marca 2014 12:26

    Świetny rozdział. Czekam na kolejny, oby był jak najszybciej. Do następnego:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super rzodział :3 czekam na nexta i weny życze :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Jest super! kocham TE sceny :p taa... zbok ze mnie xd trzymam kciuki za dalsze pisanie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowny rozdział czekam nn ;*

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetnie! :*
    Nie mogę się doczekać kolejnego.

    louistomlinson-bad.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. UUU ostro ;D
    Świetny rozdział <3

    OdpowiedzUsuń